Organizacja Pożytku Publicznego
łódka na zalewie Zegrzyńskim, projekt Poza Horyzonty

Żeglarskie wspomnienie lata

Zalew Zegrzyński skończył w tym roku 50 lat. Bez związku z tym, po prostu z chęci przeżycia przygody wychowankowie Świetlicy Środowiskowo – Integracyjnej w Piastowie pod koniec lipca wyruszyli w swój pierwszy, żeglarski rejs.

Przygotowania trwały ponad miesiąc, w tym czasie 15 przyszłych żeglarzy rozważało – co należy zabrać ze sobą? Czy muszę umieć pływać? Jak to będzie? Na kilka tygodni przed wyjazdem spotkaliśmy się z kapitanami z klubu Mariway Sailing Club z Milanówka, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości, nauczyć wiązać podstawowe, niezbędne węzły i poznać się. Na szczęście od razu okazało się, że młodzież jest całkiem grzeczna, a kapitanowie wcale nie straszni – od razu się polubiliśmy.

Pierwszego dnia rejsu, 26 lipca wstaliśmy bardzo wcześnie rano i ruszyliśmy w kierunku Zalewu. Tam czekały na nas 4 żaglówki typu Nash oraz 1 żaglówka typu Omega, wypożyczone nam przez Akademicki Związek Sportowy. Wcale nie wyruszyliśmy od razu, należało najpierw skompletować sprzęt – żagle – fok, grot, szoty, szekle, pagaje i kamizelki ratunkowe. Dopiero po przygotowaniu, za pomocą pagajów, wypłynęliśmy na wodę. Pogoda nam sprzyjała – było ciepło, słonecznie, wiał lekki wiatr.

Po kilku godzinach rejsu, spłynęliśmy na wypoczynek do Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, gdzie pożywiliśmy się smacznymi kiełbaskami z grilla, odpoczęliśmy i nabraliśmy sił na dalszą drogę. Natomiast wieczorem popłynęliśmy z powrotem do przystani AZS. Na nocleg przyjęła nas natomiast Stanica WOPR, gdzie rozbiliśmy namioty, a chętni uczestniczyli w mszy na świeżym powietrzu, którą odprawił dla nas zaprzyjaźniony ksiądz. Następnie udaliśmy się ponownie tego dnia do Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, gdzie tym razem przy ognisku z apetytem zjedliśmy kolację, a następnie, przy dźwięku gitar śpiewaliśmy szanty o dalekich żeglarskich podróżach i dzieliliśmy się wrażeniami. Pod koniec dnia dziewczynki siedziały smutne i martwiły się, że to już koniec, a było tak wspaniale… Jednak szybko wyjaśniło się, że następnego dnia przecież też płyniemy! Nie mieliśmy większych problemów z zaśnięciem – tak byliśmy zmęczeni, że odpłynęliśmy w sen w okamgnieniu.

Z pobudką też nie było kłopotu – silne słońce na bezchmurnym niebie intensywnie motywowało nas do wyjścia z namiotów. Wyruszyliśmy już znacznie sprawniej niż poprzedniego dnia – raz, dwa i zarówno groty, jak i foki zostały postawione. Omega, jako najlżejsza, jak zwykle była pierwsza, już nie widoczna na horyzoncie – podczas, gdy inne łódki powoli oddalały się od brzegu.  Dopiero później Omega mijała nas żwawo po drodze, a załogi pozdrawiały się, machając do siebie, bo nie wolno krzyczeć na wodzie! Po kolejnym posiłku, skróciliśmy popołudniową część rejsu na rzecz wypoczynku na plaży AZS i popływania w wodzie. Wieczorem zupełnie zmęczeni, ale szczęśliwi, pełni wrażeń wróciliśmy do domów. Oto relacje uczestników:

Na żaglach było bardzo fajnie i mieliśmy dużo przygód. Nasi kapitanowie byli mili, fajnie, że mogliśmy dowiedzieć się wiecej na temat ich życia, poza pracą i hobby. Nie zabrakło dobrego humoru oraz dobrej zabawy. Tym, którzy jeszcze nie pływali jachtami – polecam jak najbardziej!!! ˜ Dominika

Niezwykłym przeżyciem na żaglach była Msza Św. odprawiona nad wodą przez fajnego, młodego księdza. Jeszcze drugą rzeczą, która mi sie podobała była noc w namiocie na terenie WOPR i ognisko późnym wieczorem. Ja chcę pojechać TAM JESZCZE RAZ!!!! ˜ Mysza

Wyprawa żeglarska była bez wątpienia świetnym doświadczeniem dla wychowanków, którzy często pozostają na wakacje w Piastowie. Była to również doskonała okazja do rozwijania zainteresowań oraz do nauki – bo żeglarstwo to niewątpliwie znakomita szkoła współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności.  Czy to już koniec żeglarskiej przygody? Raczej nie – to dopiero początek! Wkrótce spotkamy się znów z naszymi kapitanami, aby powspominać i snuć nowe plany na kolejny rok.

Świetlica jest placówką wsparcia dziennego prowadzącą działalność opiekuńczo – wychowawczą dla dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych. Jednym z celów Świetlicy jest zapewnienie miejsca spędzania czasu wolnego, także w wakacje i ferie. Założenie to Wychowawcy starają się realizować w możliwe atrakcyjny, aktywny oraz pouczający sposób. Dlatego w czasie wolnym od szkoły możliwie często organizują dla wychowanków wycieczki. Starają się odwiedzać interesujące miejsca w Warszawie i okolicach, aktywnie brać udział w ciekawych wydarzeniach. W tym roku poza żeglarską przygodą odbyły się warsztaty kajakarskie na Mazurach, współfinansowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach Programu „Świetlica – Dzieci – Praca”.

Przedsięwzięcie, jakim była żeglarska przygoda byłoby niemożliwe bez wsparcia wielu osób i instytucji. Dziękujemy przede wszystkim żeglarzom z klubu Mariway Sailing Club z Milanówka za inicjatywę, poświęcony czas i niezbędne wsparcie organizacyjne. Dziękujemy Akademickiemu Związkowi Sportowemu, który wypożyczył nam łódki. Dziękujemy Stanicy WOPR z Zegrzu Południowym za udostępnienie miejsca na nocleg. Dziękujemy także Warszawskiemu Towarzystwu Wioślarskiemu za użyczenie miejsca na posiłki i pomoc w organizacji ogniska. Nie można też zapomnieć o wsparciu organizacyjnym Uli Romaniec oraz pomocy jej wujostwa.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *